Manipulacje kościoła w wyborach.

31 stycznia 2010


Manipulacje kościoła w wyborach.

Mamy rok wyborczy. W przyszłym roku również będą wybory, chyba że wcześniej parlament się sam rozwiąże. Przy każdych wyborach z ambon kościelnych rozlega się donośnym głosem agitacja wyborcza. Owa agitacja często łamie ciszę wyborczą. Ileż to razy ludzie w dniu wyborów w kościołach słyszeli na kogo należy głosować, na kogo nie należy głosować. Czasem plebani, zwłaszcza przy wyborach prezydenckich, posuwają się do podawania konkretnych nazwisk na kogo należy oddać głos, by nie pójść do piekła.

W przypadkach krytykowania kościoła za agitację wyborczą, przedstawiciele hierarchii kościelnej twierdzą, że jako obywatele mają prawo zabierać głos w sprawach Polski. Szkoda tylko, że w ostatnich latach tak wiele jest polityki w kościelnych kazaniach, a tak mało o pomocy bliskim, uczciwości…

Formalnie mamy rozdział państwa od kościoła. Jednak w Polsce kościół zabiera głos we wszystkich sprawach społecznych, z polityką na pierwszym miejscu. Przy próbie jakiejkolwiek dyskusji polityków o kościele padają oskarżenia o ataki na niezależność kościoła i powrót polityki PRL. Każdy głos, który próbuje powstrzymać nienasycone żądania kleru w Polsce, oznacza ostry atak biskupów i księży na osoby prezentujące takie stanowiska.

W każdych wyborach księża nawołują do głosowania na polityków, którzy jawnie deklarują się jako środowiska katolickie. Dzięki takim politykom wciąż bezkarnie mogą agitować i wprowadzać pomysły, które czynią z Polski najbardziej wyznaniowy kraj w Unii Europejskiej.

Głosy poparcia miała na przykład Pani Suchocka, która odchodząc ratyfikowała konkordat. Każda umowa międzynarodowa, która zmniejsza suwerenność Polski powinna zostać zaakceptowana poprzez referendum, a konkordat w obecnej formie czyni tak naprawdę z Polski wasala Watykanu. W wielu kwestiach prawo Polski nie obowiązuje przedstawicieli duchownych kościoła katolickiego.

Sami duchowni czując się bezkarni, coraz zuchwalej walczą o jak największe wpływy polityczne. To politycy popierani przez kościół podpisują się za uwstecznieniem Polski na międzynarodowej arenie. Bo czy prawdziwy patriota popisał by się pod słowami: „nieważne czy Polska jest biedna, czy bogata, ale ważne, żeby była katolicka”? Czy dla prawdziwego patrioty ważniejsze będą rozwój kościoła kosztem narodu?

Prawdziwy patriota będzie chciał zmniejszenia wpływu kościoła w Polsce. Będzie chciał zatrzymać niekontrolowany strumień pieniędzy jaki płynie do kościelnych kas, czy też rozdawanie majątku Polski jak tzw. rekompensata za ziemie utracone. Ale każdy polityk, który będzie chciał przeciwstawić rozsądek przeciw chciwości kleru, zostanie zakrzyczany przez księży. Zostanie też zakrzyczany przez ślepo wierzących ludzi, dla których słowa księdza są najważniejszym objawieniem i jedyną prawdą, nawet gdy stoją w jawnej sprzeczności z nauką.

Nie dajmy sobą manipulować! Kościół katolicki od wieków dba najbardziej o swój własny interes. Miejmy odwagę głosować tak jak nam podpowiada sumienie, a nie ksiądz. Ksiądz, który nawołując do życia w ubóstwie, sam podjeżdża pod parafię najnowszym samochodem. Powiedzmy dość hipokryzji! Zadbajmy o przyszłość Polski!

Reklamy

Komentarze 2 to “Manipulacje kościoła w wyborach.”

  1. Henry Says:

    To nie moj problem – to problem ‚ciemnego ludu „bozego”‚, ktory daje sie wodzic za nos z ambony mezczyznom ubranym w sukienki, ktorzy mienia sie byc namiestnikami boskimi.
    Nie zmienisz mentanosci skaly, nie odwrocisz nurtu rzeki … czlowiek sam musi pewne kwestie przemyslec.

    • demokryt Says:

      To jest niestety także TWÓJ problem. Ponieważ wybrańcy ‘ciemnego ludu “bożego”‘ stanowią prawo z „bożej łaski”, czyli kwiatki w stylu ocena z religii wliczana do średniej, czy kolejna kamienica w starym mieście za złotówkę (no góra 10% wartości) dla jedynie słusznej organizacji.

      Co do wymogu zaświadczenia z parafii, to posiłkowałem się niestety przykładem z życia wziętym… W jednej z gazet pojawiło się ogłoszenie o pracę i jednym z wymogów było owe zaświadczenie. To że problem nie jest powszechny, nie znaczy że nie zaczął występować. Jak będzie powszechny, to już będzie za późno na reakcję (chyba, że mówimy o emigracji).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: