Nieudolność państwa

21 lutego 2010


Ostatnio głośna stała się sprawa Andrew Joe Stacka, który skierował samolot przez siebie sterowany na budynek amerykańskiej skarbówki. Głośna w internecie, ponieważ w polskich mediach o uderzeniu samolotu w budynek instytucji rządowej USA nie wspomniano w zasadzie wcale. Przed śmiercią zdesperowany Amerykanin zostawił list pożegnalny na swoim blogu, oraz spalił swój dom. Aby było zabawniej, FBI usunęła ten list i zabroniła rozpowszechniać, jako obrażający USA i pełen wulgaryzmów zbiór epitetów.

Prawda jest taka, że w tym liście epitetów nie znajdziecie, za to jest tam sporo krytyki świata, który przestał być dawno ostoją wolności. Sam list na szczęście jest dostępny na innych serwerach, pokazując siłę internetu jako medium wolności w wyrażaniu własnych opinii. Gdyby FBI zadziałało szybciej, zapewne nie usłyszelibyśmy prawdy. Najprawdopodobniej „niezależne” śledztwo wykazałoby powiązania z Al-Qaeda i dałoby pretekst do jeszcze większej ograniczania swobody obywateli.

Jednakże stało się inaczej. List jest dostępny i przekazywany z rąk do rąk. Wytykane są w nim „grzechy” polityków, którzy nie dbają o los swoich obywateli. Pokazywane są w nim błędy w systemie, pokazując jak bardzo ideały demokracji odbiegają od rzeczywistości. W Polsce wcale nie mamy lepiej… Paradoksem jest to, że list można przeczytać np. na chińskich serwerach, skąd zapewne ze względów politycznych szybko nie zostanie usunięty.
http://bbs.huainet.com/redirect.php?tid=170403&goto=lastpost

To, że Urząd Skarbowy jest państwem w państwie, to w Polsce chyba wie każdy. Jednak nie każdy wie, że urzędy skarbowe wszędzie są takie same. Jeśli przyrównać wolność słowa i działanie skarbówki, to mamy w Polsce drugą Amerykę.

Kto pamięta sprawę Optimusa i JTT? dwie największe w Polsce firmy informatyczne, które zaczynały zdobywać rynki europejskie zostały pogrążone jedną decyzją urzędnika skarbówki. Z dnia na dzień, bez żadnej odpowiedzialności samego urzędnika.

Z jednej strony brak odpowiedzialności za wydawane decyzje, z drugiej strony pensja urzędnicza, która przy pensjach na wolnym rynku odstrasza wszystkich fachowców. Dodatkowo rozrośnięty potwornie aparat biurokratyczny, odstrasza pozostałych chętnych do bycia urzędnikiem.

Zdecydowana większość urzędników cieszy się ze stałej pensji, pozorowania pracy (w myśl zasady „jaka płaca, taka praca”) i rutyną powszedniego dnia. Pozostała garstka po męczarniach pracy biurokratycznej, widząc codzienny bezsens działań, w końcu ucieka do sektora prywatnego.

Oznacza to niewydolność państwowych urzędów, w których nikt nie jest w stanie kontrolować wydajności pracy i nagradzać tych którzy sami na to zasługują. Biurowi karierowicze pną się coraz wyżej, gdzie ich nieudolność jest coraz trudniejsza do zakwestionowania i jednocześnie coraz bardziej odczuwalna w budżecie poprzez coraz mniej racjonalne wydatki.

Rozwiązaniem na wydolność urzędów jest zadaniowy system budżetu. Mówię tu o wszystkich zadaniach budżetowych, bowiem skarbówka jest tylko przykładem, z którym każdy się zetknął.

Zadaniowy system budżetu powinien nagradzać za zrealizowanie celu, a nie samą pracę. Każdy urząd ma jakieś zadania. Dla przykładu zadaniem może być średni i maksymalny czas wydawania dokumentów (dowód osobisty, paszport, prawo jazdy itp.). Leniwi i mało zorganizowani urzędnicy będą mieć w oczywisty sposób ten czas dłuższy.

Takie rozwiązanie wymaga radykalnej zmiany podejścia, tylko który polityk będzie miał odwagę do tak radykalnych zmian… Wszak lepiej jest pozostać na „uklepanym” stanowisku i pozorować ciężką pracę w sejmie/senacie*.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: