Ostatnie słowa Mentora…

23 lipca 2011


Ostatnio Anonimowi zaatakowali NATO i wykradli gigabajty danych. Jeśli mogli to zrobić anonimowi, to mogły to zrobić zarówno Chiny jak i Rosja… Anonimowi głośno się przyznali i zostali potępieni. Cała sytuacja przypomniała mi tekst, który dawno temu czytałem.
A oto ów tekst, czyli tytułowe słowa Mentora, chwile po jego zatrzymaniu:
Kolejny został złapany dzisiaj, można o tym przeczytać we wszystkich gazetach. „Nastolatek aresztowany pod zarzutem nadużyć komputerowych”, „Aresztowano hakera, który włamał się do komputerów bankowych”…Cholerne dzieciaki. Wszystkie takie są.

Ale czy kiedykolwiek, posługując się swą banalną psychologią i przestarzałym wyobrażeniem o świecie techniki próbowałeś spojrzeć oczyma hakera? Czy zastanawiałeś się, co go kręci, jakie siły kształtują jego osobowość i co może mieć na niego wpływ?

Jestem hakerem, wejdź do mego świata…

Mój świat zaczyna się w szkole… Jestem bardziej sprytny niż większość dzieciaków. To gówno, którego nas uczą, nudzi mnie…

Cholerny nieuk. Wszystkie takie są.

Jestem w szkole średniej. Piętnasty raz słyszę tłumaczenie nauczyciela, w jaki sposób redukować ułamek. Rozumiem to. „Nie, proszę pana, nie mam zadania w zeszycie. Rozwiązałem to w głowie…”

Cholerny dzieciak. Pewnie to odpisał. Wszystkie takie są.

Odkryłem coś dzisiaj. Znalazłem komputer. Chwileczkę, to jest świetne. Robi to, czego chcę. Jeśli popełnia błąd to tylko dlatego, że coś spieprzyłem, a nie dlatego, że mnie nie lubi… albo dlatego, że mu grożę… albo myśli że jestem cwany… albo nie lubi uczyć się i nie powinien tu być…

Cholerny dzieciak. Nic innego nie robi tylko gra. Wszystkie takie są.

I wtedy stało się… drzwi do świata zostały otwarte… wysłany impuls elektryczny szybko przepływający przez linię telefoniczną jak heroina w żyłach uzależnionego, ucieczka od codziennej szarzyzny i niekompetencji… znalazłem ich.

„To jest to… do nich należę…” Znam tu wszystkich… nawet jeśli nigdy ich nie spotkałem, nigdy z nimi nie rozmawiałem, nie usłyszę już o nich… znam was wszystkich…

Cholerny dzieciak. Znowu zajmuje linię telefoniczną. Wszystkie takie są.

Założysz się o własny tyłek, że wszyscy tacy są… w szkole karmiono nas papką niemowlęcą, gdy potrzebowaliśmy kotleta… kawałki pożywienia, którym nas karmiono były przeżute i bez smaku. Pastwili się nad nami sadyści lub ignorowali nas apatyczni. Dla niewielu, którzy nas czegoś nauczyli, byliśmy zdolnymi uczniami, ale było ich tylu, ile kropli wody na pustyni.

Teraz to jest nasz świat… świat elektronu i przełącznika, piękno bodu. Korzystamy z usług nie płacąc za nie, co mogłoby być całkiem tanie, gdyby nie banda zarabiających na tym obżartuchów, a ty nazywasz nas przestępcami. Odkrywamy… a ty nazywasz nas przestępcami. Szukamy poza wiedzą… a ty nazywasz nas przestępcami. Żyjemy bez koloru skóry, narodowości bez uprzedzeń religijnych… a ty nazywasz nas przestępcami. Budujesz bomby atomowe, prowadzisz wojny, mordujesz, oszukujesz, okłamujesz próbując nas przekonać, że to dla naszego dobra, chociaż ciągle uważasz nas za przestępców.

Tak, jestem przestępcą. Moim przestępstwem jest ciekawość. Moim przestępstwem jest osądzanie ludzi nie po tym jak wyglądają, lecz po tym, co mówią i myślą. Moim przestępstwem jest to, że jestem bardziej bystry od ciebie – nigdy mi tego nie wybaczysz.

Jestem hakerem, a to jest mój manifest. Możesz mnie zatrzymać, ale nie zatrzymasz nas wszystkich… tak czy owak, wszyscy tacy jesteśmy.

Niestety nadal aktualny…
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: